Na tropie PRL-u

PRL – trzy litery, a ile treści. Dla jednych jest to epoka kojarzona z radzieckim uciskiem, pustymi półkami sklepowymi, szeroko pojętą szarzyzną i beznadzieją, inni natomiast chętnie wracają do tych czasów w swoich wspomnieniach, bo na te z pozoru smutne czasy przypadła ich młodość. Co do jednego wszyscy jesteśmy zgodni. Jest to spory kawałek polskiej historii, o którym z różnych powodów nie można zapominać.

Zapraszamy na wyjątkową wycieczkę po Warszawie epoki PRL-u. Na pokładzie naszego Fiata 125p będziecie mieli okazję dowiedzieć się jak bardzo zmieniło się to miasto po II Wojnie Światowej. Nasz przewodnik zabierze Was w miejsca, w których czas się zatrzymał.

Dowiecie się jak odbudowywano stolicę ze zniszczeń wojennych, jakie pomysły na nową Warszawę miały komunistyczne władze. Które z tych planów udało się zrealizować, a które pozostały wyłącznie na papierze. Wspólnie z kierowcą naszej wyjątkowej taksówki poszukacie starych PRL-owskich murali reklamowych, kultowych i działających do dziś lokali oraz tych, które dawno odeszły w zapomnienie. Porozmawiacie o sławnych mieszkańcach PRL-owskiej stolicy i posłuchacie zabawnych anegdot z ich udziałem.

Nie zabraknie też budynków-ikon, które powstawały w czasach, gdy nieśmiertelne trójki murarskie przekraczały najbardziej wyśrubowane normy na socjalistycznych placach budów. Dowiecie się jak dziś wygląda pierwsze powojenne osiedle mieszkaniowe, co dla przeciętnych warszawiaków oznaczał skrót MDM oraz ile kotów mieszka w Pałacu Kultury i Nauki. Sprawdzicie na własne oczy jak wielki jest Dom Partii, ile metrów ma najdłuższy w Warszawie budynek, co łączy gmach Ministerstwa Rolnictwa z Pałacem Saskim i skąd odbierane były defilady z okazji święta pracy. Jesteście gotowi na wielką socjalistyczną przygodę?

Dla osób pragnących wprowadzić do organizmu element bajkowy, który z całą pewnością ubarwi przewodnicką narrację, przewidzieliśmy nieco dobrze zmrożonej cieczy rodzimej produkcji (opcja dodatkowa).

Możliwa jest też wizyta w prawdziwym barze mlecznym. W końcu po trudach dnia dobrze jest przyswoić solidną dawkę mączno-ziemniaczanych przysmaków;)